Potrafi wyczarować cuda z gliny – to Gaja, drukarka 3D, którą skonstruowali twórcy z kieleckiego Stowarzyszenia Fab Lab. Gaja zdobyła pierwszą nagrodę w dorocznym konkursie Centrum Druku 3D w Łodzi. To pierwsze takie urządzenie w Polsce, które wykorzystuje glinę.

Rozpoczynamy od odpowiedniego przygotowania gliny: musi być tak twarda jak masło, ale i na tyle giętka, żeby ja załadować do ekstrudera, czyli wytłaczarki. Przedmiot wydrukowany trzeba wypalić, tak jak to się robi w przypadku ceramiki.

Każdy obiekt powstaje według wcześniej przygotowanego projektu Janusz Wójcik jest elektronikiem, a Paweł Rokita to informatyk. Obaj należą do kieleckiego Stowarzyszenia Fab Lab, które działa w Instytucie Designu i wspiera pasjonatów z różnych dziedzin. – Zawodowo zajmujemy się czym innym, ta drukarka powstawała w wolnych chwilach; to nasza pasja – mówią jej twórcy.

Drukarka Gaja powstawała przez rok. Konstruktorzy chcieli zbudować takie urządzenie 3D, które tworzy z mas naturalnych, jak glina czy żywica. Od innych drukarek 3D różni się wytłaczarką i rodzajem masy, w której drukuje. Gaja jest w pełni gotowym produktem. Być może wkrótce znajdzie się firma chętna do wprowadzenia drukarki na rynek. Sami twórcy widzą wiele możliwości jej użytkowania, choćby cały obszar edukacji.

Na konkursie w Łodzi konstruktorzy z Fab Lab zdobyli jeszcze dwie nagrody: pierwsze miejsce w kategorii Człowiek Roku i trzecie za Dni Druku, których piąta edycja odbędzie się w Kielcach w marcu tego roku. To pierwsza w Polsce impreza targowa poświęcona branży druku 3D.