Filmy prezentowały konkretne modele samochodów, nowinki technologiczne czy nawet spotkania z dygnitarzami PRL-u – mowa o kolekcji ponad 80 taśm nagranych w Fabryce Samochodów Ciężarowych „Star". Muzealnicy ze starachowickiego muzeum chcą, by filmy, które dotychczas nigdy nie ujrzały światła dziennego były częścią specjalnej wystawy poświęconej marce.

Kolekcja starych filmów na podstawie których można było odtworzyć historię „Starów” znajdujące się w Muzeum Przyrody i Techniki i liczy ponad 80 taśm. Ich digitalizacją, czyli przygotowaniem wersji cyfrowych zajmował się Maciej Szlęzak. Co ciekawe historia zatoczyła koło, bo te filmy tworzyli jego ojciec i wujek.

Nagrania sprzed lat prezentowały przede wszystkim konkretne modele, tak jak na przykład reklama Stara 742 z połowy lat 80-tych, nakręcona w Warszawie w kilku wersjach językowych.

Fabryka samochodów ciężarowych Star przygotowywała też materiały promocyjny za granicę, na przykład w języku niemieckim czy węgierskim, bo star to był towar eksportowy. Przez pół wieku w Fabryce Samochodów Ciężarowych wyprodukowano ponad sześćset tysięcy starów.

Rzeczy związane z historią fabryki samochodów ciężarowych nie mają swojego miejsca. Są jednak plany budowa nowoczesnej hali ekspozycyjnej, gdzie eksponowane będą samochody produkowane przez starachowicką fabrykę a wśród nich ten najsłynniejszy, papamobile. Ekspozycję dopełniać mają zdjęcia, projekty konkretnych modeli i zdigitalizowane właśnie filmy.

– Będzie to jedyna w Polsce wystawa poświęcona jednej polskiej marce samochodów i dodatkowo jeszcze prezentowana w mieście, w miejscu w którym byłym produkowane przez 50 lat – mówi Paweł Kołodziejski, dyrektor Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach.

Koszty budowy hali to kilkanaście milionów złotych. Pieniądze na razie są największą przeszkodą w jej powstaniu.