W Kurozwękach na świat przyszły bizonie bliźniaki – to wielka rzadkość i podwójna radość; tym większa że matka zaakceptowała jedno i drugie cielątko. Rok temu bizonie bliźniaki nie miały tyle szczęścia: jeden został odtrącony. Wtedy to właśnie państwo nadali mu imię Popiołek. Dziś znowu prosimy o pomoc w wyborze imienia dla parki rodzeństwa.

Najlepsze na świecie – mleko matki. Piją łapczywie, bo musi starczyć dla dwojga. Bliźniaki bizonów mają już tydzień. To wielka rzadkość w świecie przyrody.

– Tym razem matka nas zaskoczyła, bo mimo że jeden jest słabszy i widać to gołym okiem, to jednak się zaopiekowała oboma; jeśli widzi, że słabszy idzie wolniej, to się zatrzymuje i czeka na niego – opowiada Joanna Kos, zootechnik z Zespołu Pałacowego.

Zbliżyć się do nich nie można, bo samice pilnują, a jak trzeba – to atakują w obronie młodych. W stadzie malców nie brakuje – tej wiosny w Kurozwękach przyszło na świat już 10 bizonów. Bliźniaki są pod specjalną obserwacją.

Bizonie bliźniaki już się tutaj zdarzały, ale samice odrzucały jedno. Tak było w przypadku byczka Henryka Popiołka, na szczęście miał się kto nim zająć. – Pierwsza noc to spalam z nim w boksie u koni, żeby poczuł więź z jakąś matką i przez pół roku karmiliśmy go pięć razy dziennie kozim mlekiem – mówi Kos.

Teraz wybieg dzieli z krową Małgorzatą, wierną przyjaciółką. Henio jest królem mini zoo, a 18 maja minie mu rok. Choć bizony po zimie zrzucają futro to teraz jest najlepszy czas na ich oglądanie. Do 10 młodych w ciągu następnych kilku tygodni dołącza kolejne.

Henryk Popiołek dostał imię od naszych widzów, teraz kolej, żeby rodzeństwu wybrać imiona. Bliźniaki to jałówka i byczek – czekamy na państwa propozycje.