Światowe Dni Młodzieży. W drugim dniu odwiedzin w diecezji kieleckiej goście z całego świata zawitali do polskiej kolebki chrześcijaństwa. Barwnie i wesoło było nie tylko w samej Wiślicy, ale i na drogach prowadzących do kolegiaty.

Ten dzień uczestnicy Światowych Dni Młodzieży rozpoczęli w parafiach, gdzie zamieszkali. W Górnie mieszka grupa z Chile – tam po raz pierwszy odprawiana była msza w języku hiszpańskim.

– Zzaczęliśmy przygotowania trzy lata temu, była zbiórka pieniędzy aby móc tutaj przyjechać – mówi Giovanny Bernaola. Pielgrzymi wyruszyli do czterech kościołów położonych w pobliżu Wiślicy. W grupie, która zgromadziła się przy kościele w Chotlu Czerwonym dominowali Włosi.

Trasę do Wiślicy, gdzie mieli się zgromadzic wszyscy uczestnicy Światowych Dni Młodzieży przebyli śpiewająco.

Każda z grup przychodziła do kolegiaty, gdzie u stóp Matki Boskiej Uśmiechniętej dziękowali za swój chrzest.

– Cieszę się, że rodzice zanieśli mnie do chrztu świętego, Cieszę się, że jestem katolikiem i mogę spotkać się z papieżem Franciszkiem – mówi Raluca Cocut.

Później był czas na wspólną zabawę. Najwięcej i najgłośniej śpiewali młodzi Francuzi i Włosi. Uroczystości zakończyły się na błoniach wiślickich. Wystąpiły zespoły z regionu świętokrzyskiego, a aktorzy amatorskiego Teatru Kasztelańskiego z Kij zaprezentowali plenerowe widowisko historyczne „U praźródeł wiary".