Pacjenci z nowotworem nie będą musieli już dojeżdżać na badania do Kielc. Wszystkie niezbędne zrobią na miejscu, w Staszowie. W szpitalu powiatowym uruchomiono właśnie poradnię. Raz w tygodniu będzie dyżurował tam specjalista. To już czwarta filia Świętokrzyskiego Centrum Onkologii w regionie.

Będzie jednym z pierwszych pacjentów, który skorzysta z filii Świętokrzyskiego Centrum Onkologii w Staszowie – Henryk Wciślik jest po operacji żołądka. Lekarze podejrzewają nowotwór. Mężczyzna czeka na wyniki badań. Wyniki trzeba będzie skonsultować z onkologiem. Do tej pory chorzy z powiatu staszowskiego musieli jeździć do Kielc. Teraz specjalista będzie na miejscu, w szpitalu.

Dziś oficjalnie uruchomiono filię ŚCO. W każdy wtorek w staszowskiej lecznicy będzie dyżurował onkolog. Monika Piątkowska nie tylko przyjmie pacjentów w poradni, również zbada tych leżących na szpitalnych oddziałach. Utworzenie filii ŚCO było możliwe dzięki współpracy obu placówek i zarządu powiatu. To starostwo pokrywa koszty funkcjonowania poradni – blisko 50 tysięcy złotych rocznie.

Dyrektorzy przekonują, że w Staszowie nie powtórzy się sytuacja do której doszło w szpitalu we Włoszczowie. Cztery miesiące temu utworzono tam filię ŚCO, jednak placówka zawiesiła działalność z przyczyn organizacyjnych. Ma ją wznowić w październiku.

Działania Świętokrzyskiego Centrum Onkologii pozytywnie ocenia resort zdrowia. Minister Marek Tombarkiewicz podkreślał, że to pilotażowy projekt, który może być wprowadzany całym kraju.

Oprócz Staszowa, filie ŚCO działają już w Opatowie, Ostrowcu Świętokrzyskim i Starachowicach. W planach jest również utworzenie takiej poradni w szpitalu w Sandomierzu.