To było wyjątkowych 12 miesięcy dla świętokrzyskiego sportu. Epokowy sukces w Lidze Mistrzów Vive Tauronu, nieustający serial ze sprzedażą Korony, pożegnanie z Effectorem trenera Dariusza Daszkiewicza, medal olimpijski niewidomego pływaka Wojciecha Makowskiego. 2016 rok w sporcie przypomina Maciej Sierpień.

Kibice piłki ręcznej szampany mogli otwierać już w połowie roku. 29 maja 2016 roku przejdzie do historii. Nie tylko Vive Tauronu, nie tylko polskiego szczypiorniaka, ale całego sportu nad Wisłą.
To był kosmiczny mecz. Finał, którego nie wymyśliliby najlepsi specjaliści od wyciskaczy łez z Hollywood. Węgierski Veszprem prowadził już dziewięcioma golami. Vive do dogrywki doprowadziło... 3 sekundy przed końcem. I wreszcie rzuty karne. Ten najważniejszy, na wagę wygrania Ligi Mistrzów, Julena Aginagalde. Do historii przejdzie również mistrzowska feta na Rynku. Sukces świętowało ponad 10 tysięcy kibiców.

Emocji jak co roku dostarczyła również Korona. Bo jak nie sensacyjna wygrana, to jeszcze bardziej spektakularna porażka. Piłkarze przychodzili i odchodzili. Podobnie jak trenerzy. Ale to i tak nic w porównaniu do trzymającego w napięciu serialu pt. "Kto kupi Koronę?". Odcinek 2016. Najpierw wizje piłkarskiej potęgi w Kielcach roztaczał Jakub Meresiński. Anonimowy biznesmen zasłynął głównie... z nóg trzymanych na stole. Potem na horyzoncie pojawili się Senegalczycy. A dokładnie polsko-senegalski duet Peter Kaluba - Ibrahima Yam Thiam. Ale efekt podobny jak wyżej - umowy brak. I Korona nadal do sprzedania.

Kontraktu z Effectorem nie wypełni Dariusz Daszkiewicz. Szkoleniowiec z kieleckim klubem był związany od początku jego istnienia. W grudniu po piątej porażce z rzędu został zwolniony. Choć wcześniej jego podopieczni zaliczyli najlepszy start w historii Plus Ligi.

Świętokrzyskie sportem drużynowym stoi, ale sukcesów indywidualnych również nie brakowało. Ten największy był autorstwa Wojciecha Makowskiego. Niewidomy pływak z Kielc zdobył srebrny medal podczas igrzysk paraolimpijskich w Rio de Janeiro.

Zobacz materiał Macieja Sierpnia.