Ma zaledwie 15 lat i jest już w kadrze narodowej. Natalia Borusińska niebywały talent żeglarski z Kielc za miesiąc rusza na mistrzostwa Europy. Na szerokie wody wypłynie już nową łódką, bo na starej i wysłużonej ciężko było nawet trenować. Żaglówkę chcą sprezentować piętnastolatce władze miasta.

Ma zaledwie 15 lat. Cztery lata temu zakochała się w żeglarstwie. Natalia Borusińska, jak sama mówi - ludzie narzekają, ze głowy chce urwać a ja się cisze, że fajny trening będzie. Natalia w kwietniu wyruszy na Mistrzostwa Europy. Liczy na dobry wiatr w żagle. Ale tu liczy się też talent i umiejętności.

Trenuje na Laserze.  Starszym od niej. Łódka ma dwadzieścia lat, wielokrotnie łatany żagiel i przeciekający kadłub. Żaglówką w takim stanie Natalia miała wyruszyć na mistrzostwa. - Po zalewie, to my sobie możemy na takiej łódce pływać, możemy trenować dzieci, ale jak wysyłamy gdzieś na morze w warunki gdzie są fale 2 metrowe no to taka żaglówką nie powinniśmy dzieci puszczać – mówi Andrzej Kosmala, trener, Uczniowski Klub Sportowy "Zalew Kielce". Tego samego zdania są władze miasta i za nową żaglówkę chcą zapłacić. 29 tysięcy złotych. - Pokazujemy, że nie stawiamy tylko na sport zawodowy, na sport z najwyższej półki, ale wspieramy też utalentowanych kielczan, którzy uprawiają tz. sporty niszowe – mówi Dariusz Kozak, Przewodniczący Rady Miasta Kielce.

Sport może i niszowy, ale za to z tradycjami. Klub żeglarski na Kieleckim Zalewie istnieje od 60 lat. Trenowało tu między innymi dwóch mistrzów Polski. – Nawet, kiedy w Polsce centralnej nic się nie działo, nie było żeglarstwa, nie było nawet jezior takiego np. jeziora jak Zegrze to już był zalew kielecki i na zalewie Kielczanie żeglowali – mówi Andrzej Kosmala trener, Uczniowski Klub Sportowy "Zalew Kielce". Kielczanie wciąż wypływają na szerokie wody. W klubie trenuje teraz trzydziestu zawodników. - Takie małe dziecko jest już normalnie kapitanem, i kieruje sprzętem jakim jest łódź – dodaje Robert Majewicz, trener, Uczniowski Klub Sportowy "Zalew Kielce".

Marysia ma osiem lat. Grześ - siedem. Rodzeństwo dopiero, co rozpoczęło swoją przygodę z żaglami. A za parę lat mogą płynąć - po żeglarskie laury.