Śmierć 20-letniej Karoliny była nieszczęśliwym wypadkiem - tak orzekł Sąd Okręgowy w Kielcach i odrzucił apelację prokuratora i rodziny ofiary. To oznacza, że kobieta, która w maju 2015 roku - nieumyślnie - spowodowała wypadek ze skutkiem śmiertelnym nie pójdzie do więzienia.

Do tragedii doszło blisko dwa lata temu. Izabela K. jechała ulicą Seminaryjską. Stała na czerwonym świetle na skrzyżowaniu z ulicą Tarnowską. Spojrzała na niewłaściwy sygnalizator, na którym zaświeciło się zielone światło i ruszyła. - Poruszała się z prędkością 18km/h. Samochód ten drugi, który jechał ul. Tarnowską poruszał się z nadmierną prędkością – mówi sędzia Lena Romańska, Sąd Okręgowy w Kielcach. W wyniku uderzenia złączone auta wpadły na chodnik, gdzie stali piesi. - Wszystkie te przyczyny złożyły się na to, że w następstwie tego zdarzenia życie straciła młoda 20-letnia dziewczyna – informuje sędzia Lena Romańska.

Sędzia utrzymał listopadowy wyrok z pierwszej instancji - Izabela K. za nieumyślne spowodowanie wypadku została skazana na dwa lata pozbawienia wolności, ale w zawieszeniu na pięć lat. Przez trzy lata ma zakaz prowadzenia pojazdów.

Sąd nie zaostrzył kary także dlatego, że oskarżona - pracownica Aresztu Śledczego cieszy się dobrą opinią i nie była wcześniej karana. - Jest wzorowym pracownikiem w swoim zakładzie pracy, jak również wyraziła skruchę, żal z powodu tego zdarzenia – mówi adwokat Jerzy Zięba, obrońca Izabeli K.

Wyrok jest prawomocny. Nie zgadza się z nim rodzina zmarłej Karoliny. Jej ojciec jako oskarżyciel posiłkowy i prokurator domagali się trzech lat bezwzględnego więzienia dla oskarżonej. - Co to jest za wyrok, jak pani żyje normalnie i pracuje normalnie, a my dziecka nie mamy i mieć nie będziemy – mówi Stanisława Biesaga, babcia Karoliny.

Izabela K. ma przekazać rodzinie Karoliny dwa tysiące złotych zadośćuczynienia. I zapłacić dwa tysiące złotych grzywny.