Czteroletni chłopiec zginął na miejscu, jego 33-letnią mamę w ciężkim stanie śmigłowcem przetransportowano do szpitala - to smutny bilans wypadku, do którego doszło koło godziny 18 w podkieleckim Górnie. Tragedię spowodowała 55-letnia kobieta jadąca chryslerem od strony Opatowa. Auto z nieustalonych jeszcze przyczyn zjechało na pobocze, na poboczu potrąciło w matkę z dzieckiem, a potem uderzyło jeszcze w zaparkowany w pobliżu samochód.