Do tragicznych wydarzeń, doszło dziś w Prokuraturze Rejonowej w Kielcach. 42-latek wyskoczył z okna budynku. Śledczy potwierdzają - to mąż Darii D.-S., która jest oskarżona o zabicie dwójki dzieci. Kobieta po zaatakowaniu dzieci sama targnęła się na życie.

To miało być rutynowe przesłuchanie. 42-letni mąż Darii D.-S. został wezwany do Prokuratury w charakterze świadka. Sprawa dotyczyła zabójstwa dwójki jego dzieci. - Doszło do tego w czasie wywiadu psychologicznego z udziałem biegłej psycholog, przy której wcześniej był świadek przesłuchiwany. Taki wywiad jest elementem przesłuchiwania przez biegłego psychologa – informuje Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

W trakcie przesłuchania mężczyzna rzucił się w stronę okna. Psycholog próbowała go powstrzymać, ale się nie udało. 42-latek wyskoczył z pierwszego piętra. Z poważnym urazem kręgosłupa trafił do szpitala wojewódzkiego w Kielcach. - Uraz jest bardzo poważny, mimo, że my mamy wiele klinik, jesteśmy szpitalem wielospecjalistycznym nie jesteśmy w stanie mu pomóc, będziemy musieli przetransportować go do ośrodka o większym stopniu referencyjności – tłumaczy Anna Mazur-Kałuża rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Kielcach.

Mężczyzna prawdopodobnie jeszcze dziś zostanie przetransportowany do specjalistycznej kliniki. Śledczy czekają aż stan jego zdrowia pozwoli na przesłuchanie. - Wykluczamy na chwilę obecną, żeby był to nieszczęśliwe zdarzenie w postaci wypadku, natomiast sam motyw działania pokrzywdzonego będziemy ustalać w toku czynności – mówi Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Przypomnijmy 31 stycznia mężczyzna po powrocie do domu znalazł w mieszkaniu zwłoki dwójki dzieci - 5-letniego syna i 15-letniej córki oraz ciężko ranną żonę. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie matka zaatakowała i zabiła dzieci. Prokuratura postawiła jej już taki zarzut.

Jutro zakończy się obserwacja psychiatryczna Darii D-S.  W ciągu najbliższych tygodni biegli wydadzą opinię czy kobieta w feralnym dniu była poczytalna.