Jest śledztwo w sprawie mężczyzny, który wczoraj wyskoczył z okna Prokuratury Rejonowej w Kielcach. To już trzecie postępowanie, które ma związek ze styczniową tragedią, kiedy to w jednym z mieszkań, bloku przy ulicy Daszyńskiego, zamordowanych zostało dwoje dzieci (5-letni chłopiec i 15-letnia dziewczyna). Ich matka, podejrzana o dokonanie tego czynu, próbowała targnąć się na swoje życie.

Mężczyzna, który wczoraj skoczył z okna Prokuratury, to mąż Darii D.-S. podejrzanej o zabójstwo dwójki ich dzieci. Kobieta Usłyszała zarzut podwójnego zabójstwa i przyznała się do winy. Dziś zakończyła się jej obserwacja sądowo-psychiatryczna. W ciągu czterech tygodni biegli powinni przygotować opinię.

Prokuratura pierwsze śledztwo prowadzi w sprawie podwójnego zabójstwa.

Drugie dotyczy znęcania się nad Darią D.-S. To śledztwo prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko komuś. Jak dotąd nikt nie usłyszał zarzutów.

Po wczorajszej próbie samobójczej męża podejrzanej, prokuratura uruchomiła, kolejne - trzecie już śledztwo związane z tragedią przy ulicy Daszyńskiego. 42-latek z poważnym urazem kręgosłupa trafił do Szpitala Specjalistycznego imienia Ludwika Rydygiera w Krakowie.

ZOBACZ TEŻ: >> Aresztowana Daria D.: "Zabiłam dzieci". Grozi jej dożywocie<<