Daria D., kobieta, która w styczniu zabiła swojego 5-letniego syna i 15-letnią córkę, a potem usiłowała popełnić samobójstwo, w chwili popełniania czynu była niepoczytalna - stwierdzili biegli powołani przez prokuraturę.

Do tragedii doszło 31 stycznia w jednym z mieszkań w bloku przy ulicy Daszyńskiego w Kielcach. Zwłoki dzieci i poranioną Darie D. znalazł ich ojciec i mąż, kiedy wrócił z pracy. Dzieci miały rany kłute, chłopiec jedną, nastolatka aż 10. Daria D. ugodziła się także nożem w okolice szyi.

Kobieta przyznała się do zabójstwa. Prokuratura zleciła dla niej obserwację psychiatryczną. Dziś przedstawiono jej wyniki: kobieta popełniając czyn była niepoczytalna, nie był w stanie rozpoznać jego znaczenia, powinna być leczona psychiatrycznie.

W sprawie tragedii rodziny D. prowadzone jest jeszcze jedno postępowanie. Dotyczy ono ojca dzieci i męża Darii D. Prokuratura sprawdza, czy mężczyzna nie znęcał się nad żoną. 18 maja, w trakcie jednego z przesłuchań w prokuraturze, mężczyzna usiłując popełnić samobójstwo rzucił się z okna i złamał sobie kręgosłup.

Zobacz materiał filmowy.
O tragedii na Daszyńskiego także tu:
http://kielce.tvp.pl/30854390/kolejne-sledztwo-zwiazane-z-zabojstwem-dwojki-dzieci

i tu: http://kielce.tvp.pl/28934588/aresztowna-daria-d-zabilam-dzieci-grozi-jej-dozywocie
oraz tu: https://kielce.tvp.pl/28920511/szokujaca-sekcja-zwlok-dzieci-matka-przyznaje-sie-do-zabojstwa