Afera korupcyjna, a w tle Specjalna Strefa Ekonomiczna Starachowice. Miały być setki miejsc pracy - są zatrzymania i zarzuty o korupcję oraz przekroczenie uprawnień. W rękach agentów CBA burmistrz Połańca Jacek T. i były poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Andrzej P.

Były poseł, obecny burmistrz Połańca, były prezes i wiceprezes Specjalnej Strefy Ekonomicznej Starachowice oraz przedsiębiorca. To pięć osób, które dziś na polecenie prokuratury Krajowej zatrzymali agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Andrzej P. prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach, a jednocześnie były poseł - jest podejrzany o przekroczenie uprawnień. Jak podaje dziennik Fakt - powoływał się on na wpływy u byłego wicepremiera Janusza Piechocińskiego i marszałka województwa Adama Jarubasa. Z kolei Jacek T. - burmistrz Połańca zdaniem śledczych też przekroczył uprawnienia, w tym zorganizował i przeprowadził przetarg z naruszeniem przepisów, by uzyskać korzyść majątkową. Były prezes i wiceprezes Specjalnej Strefy Ekonomicznej Starachowice są podejrzani o działanie na szkodę interesu publicznego. A wszystko prowadziło do Dariusza M. przedsiębiorcy, który miał oferować łapówki Andrzejowi P. w zamian za załatwienie przez niego spraw w instytucjach państwowych i samorządowych. Wszystko w latach 2013-2015. Nieruchomości należące do Gminy Połaniec miały zostać wtedy przejęte przez spółkę NEMEX. Dariusza M. i włączone dalej do Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Dzięki czemu możliwe było uzyskanie dodatkowych profitów z samej przynależności do strefy.

Wszystkim 5. zatrzymanym grozi do 10 lat więzienia.

Głos w tej sprawie zabrali też goście Michała Rykowskiego w programie "Bez demagogii".