W świętokrzyskich lasach słychać pieśni patriotyczne i salwy honorowe. Wszystko na cześć "Ponurego" i "Nurta"- dowódców oddziałów partyzanckich oraz ich żołnierzy.

- Ściągnęły mnie tutaj dwie daty. Jedna to 73 rocznica śmierci majora Piwnika "Ponurego". A druga to jest też okrągła data - 60 rocznica postawienia tutaj kapliczki. Więc taki podwójny jubileusz – mówi prof. Leszek Żukowski, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK.
   
- Jan Piwnik Ponury stał się symbolem partyzantki, stał się symbolem niezłomności. Tej stałej walki, tej stałej służby na rzecz odzyskania przez Polskę wolności i niepodległości
– mówi dr Marek Jedynak, historyk, delegatura IPN w Kielcach.
  
- To jest bardzo związane emocjonalnie ze mną. Siostra moja też była partyzantką, też była ciężko ranna właśnie na Wykusie! Dlatego często przyjeżdżam, mieszkam w Gdyni. Dawniej przyjeżdżałem częściej, teraz rzadziej. Teraz przyjechałem na 60 rocznicę powstania środowiska – mówi Mieczysław Wasilewski, kombatant.