Pierwsze zwycięstwo pod wodzą nowego trenera Piotra Przybeckiego, zdobyli biało-czerwoni szczypiorniści, którzy pokonali w Gdańsku Rumunię 32:31. Decydującego gola, dwie sekundy przed końcem meczu zdobył zawodnik Vive Tauronu Kielce Piotr Chrapowski.

Był to dopiero piąty mecz Piotra Przybeckiego w roli selekcjonera reprezentacji i pierwsze zwycięstwo odniesione na koniec eliminacji do mistrzostw Europy. Mistrzostw, na które biało-czerwoni nie pojadą, bo zajęli ostatnie miejsce w grupie. Mogli je dzisiaj opuścić, gdyby pokonali Rumunów wyżej niż pięcioma golami i nawet była na to szansa. W pierwszej połowie nasz zespół grał świetnie i wygrywał 8 golami - 17:9. Po przerwie jednak Polakom zabrakło doświadczenia i z minuty na minutę tracili przewagę, a kilkadziesiąt sekund przed końcem Rumuni doprowadzili do remisu. Złotego gola rzutem rozpaczy zdobył dwie sekundy przed końcem Piotr Chrapkowski i Polska pokonała Rumunię 32:31.

Bramka Chrapkowskiego to prawdopodobnie ostatni gol zdobyty przez zawodnika kieleckiego klubu przed dłuższą przerwą. Za dwa tygodnie ten etatowy kadrowicz odchodzi z Vive Tauronu do niemieckiego Magdeburga, a drugi z kieleckich reprezentantów, Patryk Walczak, ma być od nowego sezonu wypożyczony do innego klubu. Po nich w reprezentacji Polski nie będzie grać żaden gracz Vive Tauronu Kielce, bo z występów w kadrze zrezygnowali wszyscy starsi i doświadczeni zawodnicy, jak Bielecki, Lijewski, Jurecki, Jachlewski i Jurkiewicz, a Sławomir Szmal został trenerem bramkarzy.