Emilia K., matka tragicznie zmarłej 14-miesięcznej dziewczynki, po ponad miesiącu od tragedii w Jędrzejowie, została przesłuchana i usłyszała zarzuty. Między innymi - nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Gdy córka była pod jej opieką, kobieta była pijana. Dziecko wypadło z okna. Zginęło na miejscu.

- Zarzut dotyczy narażenia osoby, co, do której ciążył obowiązek opieki, czyli tej 14-miesięcznej córki, na bezpośrednie narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia oraz nieumyślnego spowodowania jej śmierci. Kobieta do tego zarzutu się przyznała, złożyła wyjaśnienia. Po przesłuchaniu została zwolniona – informuje prokurator Daniel Prokopowicz rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Do tragedii doszło 31 maja. Z okna czwartego piętra bloku w Jędrzejowie wypadło 14-miesięczne dziecko. Dziewczynka była pod opieką matki - Emilia K. była wtedy w czwartym miesiącu ciąży. Badania wykazały, że Emilia K. miała we krwi blisko dwa promile alkoholu. Trafiła do szpitala psychiatrycznego i biegli nie pozwolili na jej przesłuchanie z uwagi na stan zdrowia. Jednak kobieta 20 czerwca opuściła szpital. Prokuratura została o tym poinformowana dopiero 10 dni później. Śledczy czekają jeszcze na wyjaśnienia ze strony dyrekcji szpitala, ponieważ informację o wyjściu kobiety powinni otrzymać niezwłocznie.

Za zarzucane kobiecie czyny grozi do pięciu lat więzienia.

ZOBACZ TEŻ: >>Skandal wokół tragedii z Jędrzejowa<<