Koniec nielegalnego parkowania na ulicy Grunwaldzkiej w Kielcach. Autami blokującymi drogi pożarowe, zajmie się specjalny zespół. A będzie miał, co robić. Tylko w tym roku w okolicach szpitala wojewódzkiego Straż Miejska interweniowała 350 razy.

Znaki przy ulicy Grunwaldzkiej w Kielcach sobie a kierowcy sobie. - Tutaj ostatnio w tamtym tygodniu dwie straże stały na ulicy nie mogły wjechać, zasłonięte były drogi samochodami – twierdzi jeden z okolicznych mieszkańców Marek Tomczyk. - U mnie jest często pogotowie, to też nie mogą podjechać tylko muszą taszczyć mnie do karetki, bo nie są w stanie tu podjechać – dodaje Krystyna Błach.

Mieszkańcy skarżą sie, że Straż Miejska bagatelizuje sprawę. Maria Plutka odpiera zarzuty, ulica Grunwaldzka jest najczęściej odwiedzaną przez nas częścią miasta- przekonuje rzeczniczka kieleckich strażników miejskich. - Jak do tej pory, czyli w tym roku byliśmy tam ponad 350 razy, 118 osób zostało ukaranych ponad 200 jest pouczonych, reszta jest w trakcie ustalania. Wystawiono 118 mandatów na łączną kwotę ponad 10 tysięcy złotych - informuje Maria Plutka, rzecznik kieleckiej Straży Miejskiej.

Mieszkańcy założyli rade bloku i zapowiadają walkę o swoje bezpieczeństwo. Mają też konkretne pomysły. - Złożyć tu szlabany i jakieś rozwiązanie będzie, kierowcy nie przestrzegają zasad – uważa Ryszard Górnisiewicz.

Pomaga także zarządca bloku.
To właśnie na prośbę Miejskiego Zarządu Budynków zostały zamontowane słupki i znaki drogowe. Jednak to też to nie przynosi efektów, dlatego musimy działać kompleksowo - zapowiada Krzysztof Miernik. - Jestem w tej chwili z przedstawicielami mieszkańców wieżowca na etapie uzgadniania spotkania wspólnego ze Strażą Miejską, policją i służb do spraw bezpieczeństwa w Urzędzie Miasta w celu wypracowania wspólnych działań - informuje Krzysztof Miernik, zastępca dyrektora MZB w Kielcach.

Do tego czasu mieszkańcy muszą liczyć na to, że kierowcy zaczną respektować znaki.