Dawcy krwi wyjeżdżają na wakacje a magazyny z tym bezcennym lekiem, ratującym życie - świecą pustkami. Stąd ciągłe apele płynące z kieleckiego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, oraz organizowane letnie akcje.

Krew jest najcenniejszym darem życia. Łukasz Szczepaniak krew oddaje regularnie od ponad 20 lat. Robi to, by pomagać potrzebującym. - Mogę niewielkim kosztem zrobić coś dla innych, bo tak naprawdę tę krew mam w sobie, produkuje ją i nie muszę zrobić niczego szczególnego – mówi Łukasz Szczepaniak. Ma rzadką grupę krwi 0RH-, na którą zapotrzebowanie jest największe. - Za każdym razem jak przychodzę do Centrum Krwiodawstwa to czerwony dywan się od parkingu rozwija jak widzą 0RH- i to też cieszy – dodaje Łukasz Szczepaniak

Zwłaszcza w okresie wakacji, każda kropla krwi jest na wagę złota. Honorowi dawcy wyjeżdżają na urlopy a liczba wypadków rośnie. - Jestem strażakiem ochotnikiem także pomoc w każdy sposób liczy się dla mnie bardzo – mówi Konrad Domagała.

Pobranie krwi trwa zaledwie kilka minut a jedna jednostka może uratować życie nawet trzem osobom. Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kielcach włączyło się w ogólnopolską kampanię "Twoja krew, moje życie". Akcja ma zachęcić dawców do częstszego odwiedzania punktów poboru. - Jeżeli mamy duże zapasy jakiejś krwi to proponujemy dawcom oddawanie osocza, dlatego, że uzależnione jest to od chorych leżących w szpitalu – informuje Jolanta Michno RCKIK w Kielcach.

W Centrum Krwiodawstwa dziennie krew oddaje około sto osób. To wystarcza, żeby zachować rezerwy. Ale jak podkreśla Zdzisława Sitarz-Żelazna zastępca dyrektora RCKiK w Kielcach, sytuacja zmienia się z dnia na dzień. - Sytuacja jest w miarę, w miarę stabilna, tzn. wydajemy krew właściwie na każde zapotrzebowanie jedynie jest troszkę mniej krwi w zakresie grup ABRH- i BRH-, mówi lek. med. Zdzisława Sitarz-Żelazna.

Krew może oddać każda pełnoletnia osoba, która waży powyżej 50 kilogramów i ma dobre wyniki badań. Można to zrobić w Kielcach lub w oddziałach terenowych, m.in. w Końskich i Sandomierzu.