Polskie morze i dobra zabawa, połączona z rehabilitacją. Ponad 70 podopiecznych Stowarzyszenia "Niepełnosprawni Plus" wyjechało do Mrzeżyna. Spędzą tam dwa tygodnie.

Przed Mariuszem Pirógiem tak jak i przed innymi uczestnikami turnusu dwa tygodnie odpoczynku nad polskim morzem. Po raz 17 wyjeżdża na turnus rehabilitacyjny organizowany przez Stowarzyszenie „Niepełnosprawni Plus”. Cały rok czekał na spotkanie z poznanymi tam przyjaciółmi. - Poprostu fajna grupa, fajni ludzie, którzy nie tylko mówią, że są chorzy, ale cieszą się z tego, że są razem z nami - mówi Mariusz Piróg.

Inna uczestniczka wyjazdu - Anna Maciejewska zabiera ze sobą 7-letniego syna. W Mrzeżynie ładuję akumulatory na kolejne miesiące – przyznaje. - Żyję tak jak normalny człowiek - pracuję, tak więc odpoczynek jest wskazany - mówi Anna Maciejewska.

Co roku na turnus wyjeżdża około 70 osób z Kielc i okolic. Niepełnosprawni, ich opiekunowie i bliscy, wolontariusze. Młodsi i starsi. Dla wszystkich to odskocznia od codzienności. - Rodzice jeździli i ja też jeżdżę, najpierw jeździłem jako dziecko, teraz jako opiekun - mówi Marcin Kosmala, wolontariusz.


Dwa tygodnie nad Bałtykiem to nie tylko odpoczynek, ale też integracja osób niepełnosprawnych
. Będzie coś dla ciała i dla ducha - zapowiada Krzysztof Słoń. - Osoby niepełnosprawne chcą wyjść, poczuć to życie takim jakie ono jest, chcą pójść do kawiarni, chcą pochodzić po sklepach, chcą pójść na plaże, chcą razem wyjść do kościoła, chcą usiąść przy ognisku i pośpiewać - mówi Krzysztof Słoń, Prezes Stowarzyszenia "NIEPEŁNOSPRAWNI PLUS"- organizator wyjazdów.

To 32 taki wyjazd. Czwarty do Mrzeżyna.