Po ponad trzech latach od popełnienia zbrodni Kamil T. stanął w końcu przed sądem. W Kielcach rozpoczął się proces mężczyzny oskarżonego o zabójstwo żony. Sprawa do sądu trafiła dopiero teraz, bo wcześniej prokuratura uznała, że kobieta popełniła samobójstwo.

Po jednej stronie rodzina zamordowanej kobiety, po drugiej - oskarżony. Dziś Kamil T. stanął przed sądem i przyznał się do zabójstwa żony. - Idąc tam myślałem, że... znowu się jakoś pogodzimy, bo ja ją na prawdę bardzo kochałem... Ja bym jej to wszystko wybaczył – mówił oskarżony Kamil T.

Mężczyzna twierdzi, że Anna T. postanowiła od niego odejść. W dniu śmierci, kiedy on chciał się z nią pogodzić - powiedziała, że to koniec ich małżeństwa. Zapewnia, że nie planował zbrodni. - Ale jak już pan wziął ten sznurek i zaczął ją dusić, to pan miał zamiar ją zabić? - Na to pytanie sądu mężczyzna odpowiedział - Wysoki sądzie nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż coś we mnie wstąpiło.

Ale to, co "wstąpiło" w oskarżonego nie tylko doprowadziło do śmierci kobiety. Kamil T. udusił swoją żonę. Później zaciągnął jej ciało do łazienki, powiesił na grzejniku, wytarł ślady krwi i wyszedł z mieszkania.

Cztery miesiące później prokuratura umorzyła śledztwo, uznając, że Anna T. popełniła samobójstwo. Jej rodzina nigdy w to nie uwierzyła. - Zrobił nam ogromną krzywdę, ale ciężko się patrzy, ciężko też słuchać tego jak moja siostra... jak to wszystko, jak cały ten dzień przebiegał. To było dla nas bardzo trudne... – mówi Natalia Gołda, siostra zamordowanej.

Ale bliscy zamordowanej bardzo uważnie wsłuchiwali się w słowa oskarżonego. Proces Kamila T. nie kończy dla nich walki o sprawiedliwość. Kilka tygodni temu o pomoc zwrócili się do prokuratury krajowej. Teraz śledczy z Buska-Zdroju sprawdzają, czy trzy lata temu mogło dojść do zaniedbań lub czy ktoś... utrudniał wtedy śledztwo. - Powiedział w swoich zeznaniach, że on po prostu nie próbował pozorować samobójstwa. To jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ myślę, że to zostanie wykorzystane w dalszym szukaniu całej prawdy – mówi Aleksander Gołda, ojciec zamordowanej.

Kolejną rozprawę zaplanowano na początek października. Za zabójstwo Kamilowi T. grozi dożywocie.

ZOBACZ TEŻ: