Po przerwie związanej z meczami reprezentacji drużyny ekstraklasy wracają do gry. W sobotę piłkarze Korony Kielce zmierzą się beniaminkiem - Sandecją Nowy Sącz. Ten mecz to spotkanie przyjaźni na trybunach. Na murawie tego raczej nie należy się spodziewać.

Maciej Korzym i Jacek Kiełb. Do niedawna przyjaciele z jednej drużyny. Jutro staną po dwóch różnych stronach boiska... W jutrzejszym meczu Korona jest faworytem, ale to Sandecja lepiej rozpoczęła sezon. Zespół Radosława Mroczkowskiego ma już 11 punktów. Beniaminek wygrał z Jagiellonią, Pogonią i Lechią.

Kielczanie rywala lekceważyć nie zamierzają. Przerwę w rozgrywkach podopieczni Gino Lettieriego przepracowali bardzo intensywnie. - Jesteśmy gotowi. Sandecja jest dobrym zespołem, czeka nas trudne spotkanie, ale liczę, że wygramy - mówi trener Gino Lettieri.

Duet środkowych pomocników Żubrowski - Możdżeń w pierwszych meczach stanowił o sile Korony. W ostatnim spotkaniu z Termaliką ich współpraca nie wyglądała już tak dobrze. Do ich gry sporo uwag miał Gino Lettieri. W składzie kieleckiego zespołu będą zmiany. Na środku defensywy zagra Dibrill Diaw. Na prawym skrzydle Micheal Gardawski. Jacek Kiełb w roli ofensywnego pomocnika może zastąpić Gorana Cvijanovicia. Słoweniec w sprawach rodzinnych wyleciał do Włoch.

Początek spotkania na Kolporter Arenie o godz. 15.30.
Zobacz zapowiedź meczu Macieja Sierpnia.