Śmiertelne zatrucie siarkowodorem w przepompowni ścieków w miejscowości Zołcza-Ugory koło Pacanowa. Jedna osoba nie żyje, dwie trafiły do szpitali. Sprawę bada policja pod nadzorem prokuratury.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji stan mężczyzny, który trafił do krakowskiego szpitala, jest bardzo ciężki. Drugi z poszkodowanych, przebywający w buskim szpitalu jest przytomny, a jego stan jest stabilny.

Według informacji przekazanych przez rzecznika KPP w Busku-Zdroju, młodszego aspirata Tomasza Piwowarskiego w trakcie prac konserwatorskich w przepompowni ścieków, jeden z pracowników zszedł do jej wnętrza. Ponieważ przez dłuższy czas nie wychodził, jego współpracownik poszedł sprawdzić, co się stało. On również nie wrócił. Trzeci mężczyzna wezwał strażaków z OSP. Jeden z ratowników zszedł i również zasłabł. Na miejsce przyjechała Państwowa Straż Pożarna, która wyciągnęła nieprzytomnych mężczyzn.

Na miejscu tragicznego zdarzenia pracują policjanci oraz prokurator. O sytuacji została powiadomiona Państwowa Inspekcja Pracy oraz Sanepid.