Pielęgniarki ze staszowskiego Szpitala, zostały zwolnione dyscyplinarnie, bo nie chciały zastąpić protestujących koleżanek. W Sandomierzu ruszył proces w tej sprawie. Sąd wysłuchał wyjaśnień pielęgniarek i dyrektora szpitala. Na czwartek zaplanował przesłuchanie świadków.

W kwietniu w Staszowie biały personel walczył o włączenie ministerialnego dodatku do podstawy pensji. Pielęgniarki prowadziły strajk rotacyjny. Codziennie odchodziły od łóżek pacjentów na jednym oddziale. Dyrektor oddelegował cztery pielęgniarki, by zastąpiły strajkujące koleżanki, trzy odmówiły.

ZOBACZ TEŻ: >>Fiasko negocjacji, czy strajk sparaliżuje szpital?<<