Prace na budowie ekspresowej siódemki od Chęcin do Jędrzejowa w końcu przyspieszą. Energetycy rozpoczęli wreszcie przekładanie biegnącej przez teren budowy linii wysokiego napięcia. To ona blokowała prace przez ponad rok.

Krajowa siódemka w okolicach Chęcin to wciąż wielki plac budowy. Niestety od ponad roku efektów tych prac kierowcy nie dostrzegają. Musieli przywyknąć do korków i utrudnień. Drogowcy zachowują za to kamienny spokój i z optymizmem patrzą w przyszłość. Zapewniają, że teraz, dzięki energetykom, ich roboty przyspieszą. Chodzi o przełożenie linii wysokiego napięcia biegnącej w miejscu gdzie ma pojawić sie przyszła droga S7. - Likwidujemy teraz tą starą, przepinamy kable. Postawiliśmy już cztery nowe słupy, na których będą zawieszone nowe liny - wyjaśnia Marcin Marciniak, dyrektor kontraktu.
To właśnie usytuowanie linii energetycznych było największym problemem wykonawcy inwestycji. I znacznie opóźniało prace. - Na to przepięcie czekaliśmy około półtora roku. Myślę, że to uwolni prace na pierwszym kilometrze naszej drogi - dodaje Marcin Marciniak.

Droga ekspresowa między Chęcinami i Jędrzejowem miała być gotowa pod koniec tego roku. Dziś jako realny termin wymieniana jest połowa 2018 roku.

Już niedługo pojedziemy ekspresową drogą od Jędrzejowa do granicy województwa. Wykonawca kończy tu pracę i złożył już wniosek o pozwolenie na użytkowanie drogi. Ten fragment S7 ma być gotowy 22 września.

Zobacz relację Dominika Masieraka.