Gorąca dyskusja w trakcie obrad kieleckiej Rady Miasta. Najwięcej kontrowersji wzbudziło nadanie jednemu z rond imienia Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych. Opozycja ostro krytykowała również przekazanie dawnego biurowca MPEC na potrzeby Wojsk Obrony Terytorialnej.

Rondo u zbiegu ulic Piekoszowskiej i Malików od dziś będzie nosiło imię Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych. Głosowanie w tej sprawie poprzedziła burzliwa dyskusja. Opozycyjni radni proponowali by nowe nazwy nie budziły żadnych kontrowersji. - Są niejasne fakty dotyczące Brygady Świętokrzyskiej, są wręcz jasno formułowane zarzuty o kolaborację z Niemcami w okresie II Wojny Światowej - mówiła radna PO Agata Wojda.

Radnych koalicji te argumenty nie przekonały. Piotr Kisiel przypomniał o procesie dowódcy brygady Antoniego Szackiego, który w procesie we Francji został uniewinniony. - Zarzuty były podobne jak dzisiaj: kolaboracja z Niemcami, działania na szkodę Państwa Polskiego... Wyrok w tej sprawie zapadł 67 lat temu i dziwię się, że nikt tego nie chce przyjąć do wiadomości - przekonywał Piotr Kisiel, radny PiS.

Kontrowersji nie było przy nadawaniu innych nazw. Dzięki temu mamy w Kielcach ulicę Uniwersytecką oraz Edwarda Taylora (ekonomista), imiona otrzymało też sześć kolejnych rond (m.in. Ignacego Skowrona - żołnierz Westerplatt, Jana Zientarskiego - żołnierz AK, Kazimierza Sabbata - były prezydent na uchodźctwie oraz Cichociemnych czy Kresowiaków.

Emocje wóciły na salę obrad przy sprawie darowizny dla Ministerstwa Obrony Narodowej działek przy ulicy Mielczarskiego i byłego biurowca MPEC-u. Protestowali radni opozycji, którzy chcieli by miasto nieruchomości sprzedało deweloperom, pod zabudowę. - Do końca nie wiemy jakie są plany Ministerstwa Obrony Narodowej - mówiła randa Agata Wojda. - Przez 4 lata nie udało sie MPEC-owi ani tego sprzedać, ani wynająć. Były też próby przekazania budynku policji ale spłonęły na panewce - przekonywał z kolei radny Tomasz Bogucki.

Prezydent Wojciech Lubawski argumentował, że baza wojsk obrony terytorialnej to dla miasta to nie tylko prestiż. - Na pytanie, co będą mieli z tego kielczanie poza miejscami pracy, odpowiadam: bezpieczeństwo. To jest oczywiste - stwierdził prezydent.
Ostatecznie radni zgodzili się na przejęcie przez miasto od MPEC i Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni i Usług Komunalnych terenów i bezpłatne przekazanie ich Wojskom Obrony Terytorialnej. Przeciwni byli radni z PO, ci z SLD wstrzymali się od głosu.

Miasto wycofało się ze sprzedaży zabytkowego dworku przy Ogrodowej, bo chce tam się przenieść Najwyższa Izba Kontroli.

Zobacz relację Agnieszki Białas-Sitarskiej.