Absolwenci, Liceum Ogólnokształcące imienia Bartosza Głowackiego w Opatowie, świętowali setne urodziny placówki. Uczniowie tej szkoły walczyli w wojnie polsko-bolszewickiej i w Powstaniu Warszawskim. Aż dwunastu zginęło w Katyniu.

Pamiątkowe zdjęcie i uroczysty przemarsz absolwentów. Liceum Ogólnokształcące imienia Bartosza Głowackiego w Opatowie ma już sto lat. Zwiedzanie sal lekcyjnych i spotkania po latach. - Po 57 latach... znalazłyśmy się tutaj. Bardzo nam miło wspominać wspólnie, bo przyjechałyśmy specjalnie dzień wcześniej - mówi Maria Durlik. Absolwenci wertowali szkolne kroniki, wpisywali się do pamiątkowej księgi. I spominali nieżyjących pedagogów. - Prof. Świąder widząc ściągawkę w kanapce - nie pozostało mu nic innego jak ją zjeść, żeby sie dyr. Jakubowski nie dowiedział - mówi Bolesław Rzepka.

Lata w "Głowackim" to wspólna nauka, ale i wiele niesamowitych historii, jak tej z zaginięciem dziennika lekcyjnego. - W ekspresowym tempie musieliśmy wszystkie oceny odtwarzać, mieliśmy masę klasówek, po miesiącu ta osoba była niezadowolona ze swoich ocen - wyrwała kartkę z polskim i niemieckim - wspomina Dariusz Dziarmaga.

Pierwsze miłości i przyjaźnie na całe życie. Czasy licealne to najpiękniejsze wspomnienia - podkreślali uczestnicy zjazdu. - Co jakiś czas spotykamy sie prywatnie poza oficjalnymi spotkaniami - miło jest powspominać, kto zaspał na lekcji, kto zrobił psikusa - mówi Tomasz Lenart.

Obecnie szkoła do której chodzili nie przypomina tej sprzed lat. - Jest to całkiem inna szkoła w ogóle. Jest przebudowana, nie ma tych samych klas, tych starych korytarzy drewnianych - mówi Anna Michalik-Sadaj. Szkoła, choć wiekowa, idzie z duchem czasu. Przeszła gruntowna modernizację. Powstała też nowoczesna hala sportowa. - Zaczynamy od października budowę pięknego boiska zewnętrznego. Za 10 lat absolwenci też nie poznają szkoły - informuje Barbara Kasińska, dyrektor LO im. B. Głowackiego w Opatowie.

Najstarsi absolwenci, którzy przyjechali do Opatowa, pisali maturę w 1948 roku. W zjeździe wzięło udział blisko czterysta osób.