Wystrój sklepów zaczął się zmieniać już tuż po Zaduszkach, w tej chwili w większości króluje nastrój Bożego Narodzenia. Czy to nam odpowiada?

Świąt na ulicach jeszcze nie widać. A większość przechodniów o Bożym Narodzeniu nawet nie myśli. - Chyba jeszcze za wcześnie, jak się to wszystko człowiekowi opatrzy, to później nie ma już tego uroku gdy święta rzeczywiście są blisko - komentują mieszkańcy Kielc. - Uważam, że ozdoby świąteczne powinny się pojawiać gdzieś z początkiem grudnia.

A jednak pojawiają się wcześniej. W sklepach już kuszą małe i duże choinki. Podświetlane bałwanki i Mikołaje. Kolorowe bombki oraz świeczki świąteczne. - Myślę, że to już czas, żeby przygotować sobie mieszkanie do Mikołaja, wstępnie jakieś rzeczy poprzeglądać - mówi Kinga Stępnik.

W sklepach nie brakuje zarówno oglądających, jak i kupujących. - Prezenty, dekoracje... Uwielbiam. Właśnie mam zamiar sobie zobaczyć, co jest ciekawego - zdradza Magdalena Ciopińska. - Jest duży wybór teraz. Nie ma takiego tłoku. Na spokojnie można co chce człowiek to sobie kupić - dodaje Elżbieta Boruń.

Sprzedawcy potwierdzają - świąteczny asortyment sprzedaje się. Zainteresowanie jest już duże. Rekordy popularności biją lampki do oświetlenia domu. - Nowością są lampki, których jest tysiąc w zestawie, wcześniej trzeba było kupić kilka zestawów by uzyskać tę liczbę. Mamy je w bardzo dobrej cenie - zachwala Rafał Domagała z działu ogród w Castoramie.

Zdaniem specjalistów wydłużanie okresu przedświątecznego i rozpoczynanie go w połowie listopada to doskonały biznes dla sieci handlowych. - Spirala się nakręca, sąsiad ma fajne światełka wokół domu, to ja też sobie takie kupię. Żeby je kupić to muszę je spotkać w sklepie. A one już tam są, czekają na mnie - wyjaśnia Piotr Hnidan, dyrektor Kolegium Szkoł Prywatnych w Kielcach.

Zobacz relację filmową.