Od najmłodszych lat języka migowego - uczą się... migusiem. Uczniowie brynickiej podstawówki zaczęli takie zajęcia, by móc porozumiewać się z niesłyszącym kolegą. Teraz miga już cała szkoła.

Po trzech miesiącach nauki... pierwszaki z brynickiej podstawówki język migowy mają w jednym palcu.  Znają cyfry. Litery, składają w wyrazy. Migają już nawet krótkie wierszyki.

Nauka migania to jak uczenie się języka obcego. Wymaga czasu i uporu - wyjaśnia prowadząca zajęcia Małgorzata Czernikiewicz. - Co prawda wymaga wielu środków i metod, ale dzieci szybko przyswajają ten język - mówi Małgorzata Czernikiewicz, nauczyciel w SP w Brynicy. W języku migowym znaczenie ma - układ palców, ułożenie dłoni, precyzyjne ruchy i mimika. Lekcje języka migowego wprowadzono w szkole w Brynicy dwa lata temu. Ze względu na niesłyszącego ucznia.

Polski język migowy od pięciu lat jest językiem urzędowym. Przychodnie, urzędy, służby mundurowe i instytucje kultury mają obowiązek zatrudniać tłumaczy.