Walczący z zadłużeniem starachowicki Miejski Zakład Komunikacyjny stanie się częścią Zakładu Energetyki Cieplnej. Ma to być sposób na pozyskanie unijnych dotacji na rozwój spółki.

Infrastruktura komunikacyjna w Starachowicach pozostawia sporo do życzenia, miejskie autobusy lata świetności mają już dawno za sobą, stąd, co i rusz pojawiają się kolejne pomysły na modernizację i wymianę taboru. - Planujemy zakup 10 nowych autobusów Euro 6, jak również wyposażenie centrum dyspozytorskiego w najnowsze osiągnięcia technologii - między innymi śledzenie autobusów, sprawdzanie punktualności - mówi Rafał Kupisz, prezes starachowickiego MZK.

Na realizację takich pomysłów potrzeba pieniędzy. Dlatego Starachowice chcą powalczyć o 27 milionów złotych unijnego dofinansowania. Część pieniędzy ma trafić do MZK, ale spółka od lat ma problemy finansowe i zgodnie z prawem nie może ubiegać się o unijne pieniądze. Stąd pomysł połączenia jej z Zakładem Energetyki Cieplnej. - Po polaczeniu spółka będzie w zdecydowanie lepszej kondycji finansowej, w związku z czym, tę pomoc będziemy mogli do niej adresować - wyjaśnia Marek Materek, prezydent Starachowic.

Władze miasta zapewniają, że na konsolidacji mieszkańcy nie stracą, bo zmianie nie ulegną ani ceny ciepła ani biletów. A zysk to m.in. całkowicie nowa jakość komunikacji. Zgodę na takie rozwiązanie muszą wyrazić jeszcze radni. Decyzja zapadnie jutro.

Zobacz materiał przygotowany przez Dominika Masieraka.