Zatrzymanie i zarzuty wobec Edwarda K. nie mają żadnego związku z działalnością Sądu Okręgowego w Kielcach - tłumaczy Prezes kieleckiego Sądu. Zatrzymany przez CBA Edward K. do końca września pełnił funkcję dyrektora jednostki.

- Ustawa o sądach powszechnych bardzo wyraźnie rozdziela funkcje dyrektora i prezesa sądu i ich kompetencje. Zaistniała sytuacja związana z byłym dyrektorem Sądu Okręgowego w Kielcach dotyczy jego działalności, która była poza zakresem wiedzy i możliwości kontroli przez prezesa Sądu Okręgowego w Kielcach - informuje Jan Klocek, rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach.

Edward K. funkcję dyrektora Sądu Okręgowego w Kielcach pełnił do 30 września. Wtedy przeszedł na emeryturę. W poniedziałek został zatrzymany przez CBA i doprowadzony do prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, gdzie usłyszał zarzuty. Sprawa dotyczy tak zwanej afery korupcyjnej w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie.

Rzecznik sądu podkreślił, że zarzuty wobec Edwarda K. w żaden sposób nie są związane z działalnością kieleckiego sądu. Poinformował też, że dziś stanowisko dyrektora jednostki objął Tomasz Jamka.