W Kielcach powstają bloki mieszkaniowe, a wraz z nimi... dziury w drogach. Okoliczni mieszkańcy mają dość i mówią stop rozjeżdżaniu dróg przez ciężarówki i pojazdy budowy. Drogowcy rozkładają jednak ręce, bo w wielu przypadkach wina jest nie do udowodnienia.

Na ulicę Kolejarzy zdecydowanie łatwiej dostać się koleją niż samochodem. Bo jadąc autem pokonać trzeba setki dziur w drodze. Gruntowa droga nie była remontowana od lat. A dziur z roku na rok przybywa. - Tutaj jest znak ograniczający do 3,5 tony a niekiedy przejeżdżają takie samochody, które ważą dużo, dużo więcej - mówi jeden z okolicznych mieszkańców. Zdaniem mieszkańców część samochodów to pojazdy obsługujące pobliską budowę. Bo na Ślichowicach cały czas powstają nowe bloki, a wraz z nimi nowe dziury w drodze.

Deweloper budujący pobliskie bloki twierdzi jednak, że zły stan ulicy Kolejarzy to nie jego wina, a pojazdy budowy z tej drogi nie korzystały. Przynajmniej nie w większości. - Być może jakieś pojedyncze samochody tam bez naszej wiedzy wjeżdżały. Od jakiś dostaw materiału czy coś, ale to jak było coś takiego to bez naszej wiedzy - zaznacza Mirosław Głowacki, współwłaściciel firmy deweloperskiej.

Inna część Kielc, ale problem ten sam - ulica Klonowa także cierpiąca przez ciężarówki i pojazdy pracujące przy budowie nowych mieszkań. Sprawę doskonale znają miejscy drogowcy, bo takie przypadki zdarzały się już wcześniej. - Staramy się na bieżąco reagować na takie sygnały mieszkańców, jedziemy na miejsce robimy dokumentację zdjęciową, jeżeli trzeba wyciągamy odpowiednie wnioski i sankcje wobec osoby, która dopuściła się takich naruszeń - informuje Jarosław Skrzydło, Miejski Zarząd Dróg w Kielcach. Ale udowodnienie winy deweloperowi jest w wielu przypadkach niemożliwe, zwłaszcza, gdy ulica od dawna nie była remontowana.

Po naszej interwencji, sprawą rozjeżdżania ulic przez deweloperów obiecali zająć się kieleccy radni. - Ja się cieszę z tych nowych inwestycji, nie mniej one nie mogą powodować takich utrudnień jak do tej pory choćby przy ulicy Kolejarzy - podkreśla Robert Siejka, kielecki radny.

Robert Siejka interpelację złoży na najbliższej - czwartkowej Sesji Rady Miasta.