Sąd Okręgowy w Kielcach odrzucił zażalenie firmy Michalczewski na rozstrzygnięcie przetargu komunikacyjnego - uznał, że firma została prawidłowo wykluczona przez Zarząd Transportu Miejskiego. Oznacza to, że usługi komunikacyjne w mieście przez najbliższe 10 lat będzie świadczyło Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji.

Przypomnijmy: do ogłoszonego wiosną ub. roku przez Zarząd Transportu Miejskiego przetargu na obsługę komunikacji miejskiej w Kielcach lat stanęło kieleckie MPK oraz firma Michalczewski z Radomia. Stawka była wysoka: warta ponad 600 milionów złotych umowa na świadczenie usług przez 10 lat.

Oferty MPK i firmy Michalczewski poznaliśmy 9 czerwca. Niższą cenowo złożyła spółka z Radomia. ZTM poprosił ją wówczas o uzupełnienie dokumentacji przetargowej. Spółka dokumentację uzupełniła, lecz odmówiła zgody na upublicznienie informacji, gdzie na terenie Kielc chce zorganizować bazę autobusową. Sprawa bazy, a także kwestii upublicznienia danych z przetargu była rozpatrywana przez Krajową Izbę Odwoławczą. Z wynikiem pozytywnym dla firmy Michalczewski.

We wrześniu ub. roku ZTM rozstrzygnął przetarg. Uznał, że firma Michalczewski nie spełnia wymaganych w nim zapisów i nie zdąży we wskazanym czasie spełnić warunków przetargu – m.in. zbudować bazy autobusowej. Michalczewski został wykluczony z przetargu a na zwycięzcę wskazano MPK.

Radomska firma odwołał się od tej decyzji do Krajowej Izby Odwoławczej. Ta przyznała radomskiej firmie rację. Wtedy MPK, ZTM a także Michalczewski skierowały sprawę do Sądu Okręgowego w Kielcach. Ten rozstrzygnął ją dziś, na drugim posiedzeniu. Oddalił skargę firmy Michalczewski na rozstrzygnięcie przetargu i zmienił niekorzystne dla ZTM i MPK orzeczenie KIO.

Sąd uznał, że zebrane opinie i dowody upoważniały ZTM do wykluczenia firmy Michalczewski. - Okazało się, że nasze zastrzeżenia były uzasadnione – mówi Marian Sosnowski, dyrektor ZTM. Zapowiada jak najszybsze rozmowy z prezesem MPK. Kontrakt może być podpisany jeszcze w tym miesiącu. – To dla dla naszych pracowników ogromna ulga. No i zapobiegnie temu czego baliśmy się najbardziej - jakiegoś rozgardiaszu w komunikacji miejskiej w mieście – komentuje Elżbieta Śreniawska, prezes MPK.

Firma z Mazowsza nie zamierza składać broni. - Oczywiście nie zgadzamy się z wyrokiem sądu. Nie ma żadnego merytorycznego wytłumaczenia. Będziemy składać wniosek o kasację do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Walczymy do końca – zapowiada Aleksandra Michalczewska, prezes radomskiej firmy.

Wyrok jest jest prawomocny, kasacja nie uniemożliwia zawarcia umowy. Niezależnie od decyzji Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, kontrakt będzie realizowany przez MPK.

Zobacz relację Agnieszki Białas-Sitarskiej.