Nieprawidłowości przy udzielaniu zamówień publicznych w podkieleckiej gminie Górno. W prowadzonych postępowaniach urzędnicy nie przestrzegali przepisów, które sami uchwalili - wykryli inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli. Co więcej inwestycje prowadzono bez wymaganych pozwoleń i dokumentacji.

Kontrola NIK dotyczy zamówień udzielonych w latach 2011 - 2016, chodzi głownie o infrastrukturę drogową - remonty, przebudowę i bieżące utrzymanie dróg. Zdaniem NIK, urząd gminy w Górnie, nie zawsze przestrzegał regulaminu Zamówień Publicznych, który urzędnicy z Górna, sami uchwalili. - Dotyczących precyzyjnego określenia zakresu robót, szacunkowej wartości zamówionych prac i całej procedury. W dziewięciu przypadkach, umów na roboty budowlane nie było, żadnej dokumentacji - informuje Zdzisław Kałamaga, rzecznik kieleckiej delegatury NIK.

Władze gminy złożyły już wyjaśnienia dotyczące wystąpienia pokontrolnego NIK, jak tłumaczy wójt Przemysław Łysak, nie we wszystkich przypadkach udało się przestrzegać regulamin, bo zamówień było bardzo wiele i jak dodaje - kilka przypadków zaniedbań, na kilka tysięcy zamówień to i tak wynik całkiem satysfakcjonujący. - Przed rozpoczęciem robót nie dało się pewnych rzeczy stwierdzić, ale to są w moim przekonaniu nieistotne uchybienia - mówi Przemysław Łysak, wójt Górna.

Gmina obiecuje, że zastosuje się do wniosków Najwyższej Izby Kontroli. Poważniejszych konsekwencji dla gminy nie będzie, bo jak NIK stwierdziła w trakcie kontroli, uchybienia które wykazano nie były rażące, gmina też nie dopuściła się marnotrawienia środków publicznych, więc zadaniem NIK nie ma podstaw do skierowania wniosku do prokuratury.