Po prawie dwumiesięcznej przerwie na parkiety Superligi wróciły piłkarki ręczne. Korona Handball w sobotę zagra pierwszy raz w nowym roku we własnej hali. I od razu będzie to dla kielczanek jeden z najważniejszych meczów w rundzie. Przeciwnik- przedostatnia w tabeli drużyna Kościerzyny.

Drużyny Korony i Kościerzyny są niemal bliźniacze. Zajmują dwa ostatnie miejsca w tabeli, obie wygrały tylko po jednym meczu, przy czym Kościerzyna właśnie z kielczankami, co do tej pory stanowi zadrę z pierwszej rundy. - Chcemy się zrewanżować i przeskoczyć Kościerzyn w tabeli - mówi Tomasz Popowicz, trener Korony Handball Kielce.

Trener Tomasz Popowicz ma w drugiej rundzie nie lada kłopot. Kontuzji i to poważnej, bo złamania palca rzucającej ręki doznała podstawowa rozgrywająca Honorata Syncerz, która może pauzować około 10 miesięcy. W jej miejsce więcej szans dostaną inne zawodniczki: Honorata Czekala i Katarzyna Homonicka. - Zrobię wszystko co w mojej mocy, niektórych rzeczy mi brakuje i z meczu na mecz będę brała większy ciężar na siebie - zapewnia Honorata Czekala, Korona Handball Kielce.

Mecz Korona wygrać powinna i to najlepiej wyżej, niż 4 golami, bo taką różnicą Korona przegrała w Kościerzynie. - Cały tydzień przygotowujemy się do tego przeciwnika - więc nie widzę innej opcji - podkreśla Katarzyna Homonicka, Korona Handball Kielce. - Chcemy to zrobić przede wszystkim dla siebie żeby grało się lepiej w głowach - i nie oddamy naszej hali - dodaje Honorata Czekala, Korona Handball Kielce.

Początek meczu w sobotę o godzinie 17 w Hali przy ulicy Krakowskiej.