Powraca sprawa remontu trasy wojewódzkiej w gminie Chęciny. Drogowcy wyburzyli most na rzece Hutce i teraz kierowcy muszą sporo nadrabiać. Bo przeprawy zastępczej nie zorganizowano. Dlatego zniecierpliwieni, okoliczni mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce i zrobili prowizoryczny przejazd.

Jak mówią mieszkańcy - drogowcy stary most rozebrali a nad budową nowego nie pracują. Dlatego wzięli sprawy w swoje ręce i zrobili prowizoryczny przejazd. Do budowy nikt się nie przyznaje, ale kierowcy przyznają, że z niego korzystają. - Wszystko się zgadza każdy rozumie, że trzeba to zrobić, ale dlaczego to jest na zimę robione... a w sumie nie jest robione. No właśnie tak pilne było a teraz nie ma nikogo - mówi Sylwester Gogół.

Objazd najbardziej daje się we znaki mieszkańcom Bolmina i Jedlnicy. Do tej pory do Chęcin  mieli siedem kilometrów. Teraz dużo więcej. Cierpią na tym także podróżujący komunikacją zbiorową i lokalni przedsiębiorcy- mówi Mariusz Mróz, właściciel firmy transportowej. - Wyjeżdżając z Małogoszczy pokonujemy 20 kilometrów dodatkowo. To są koszta, to jest dodatkowo emisja spalin - mówi Mariusz Mróz.

Problem rozwiązałby most tymczasowy. Ale gdy w grudniu byliśmy tu po raz pierwszy okazało się, że to nie takie proste. - Niestety ze względu na to, że tam jest "Natura 2000" nie było takiej zgody ze strony tych służb dotyczących ochrony środowiska - mówił (16.12.2017 r.) Damian Urbanowski, dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

Mieszkańcy się denerwują i zarzucają drogowcom opieszałość. Ci tłumaczą, że pracują ale nie w terenie. Budowa nowego mostu jest skomplikowana i wymaga dokładnych analiz.  Problemem okazały się również pozostałości z czasów II wojny Światowej. - Teraz trwają prace związane ze sprawdzeniem saperskim tego terenu no bo były tam sygnały, że może coś tam występować, kolejną rzeczą to jest taki projekt technologiczny opalowania tego projektu, który poprzedzony jest takimi wnikliwymi badaniami geologicznymi podłoża - informuje Karol Rożek, zastępca dyrektora Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

Drogowcy uspokajają - wszystko idzie zgodnie z harmonogramem. A prace budowlane mają się rozpocząć pod koniec tego miesiąca. Tyle, że mieszkańcy w te zapewnienia nie wierzą. - Ma to być zrobione w marcu, ale nie mówili którego roku - wątpią mieszkańcy.