Na rynku jest sto tysięcy odmian jabłek. W kolejce do rejestracji czekają kolejne. Jakie odmiany wybrać, aby później nie było problemu ze sprzedażą, tego między innymi uczyli się rolnicy podczas Spotkań Sadowniczych w Sandomierzu.

Tysiąc sadowników i tysiąc rożnych problemów oraz pytań. Przyszli, bo przez dwa dni Spotkań Sadowniczych w Sandomierzu, można oglądać ciągniki i sprzęt, niezbędny w sadach. Ale jeszcze ważniejsza jest wiedza. Sadownicy zdobyli między innymi odpowiedź na pytanie jakie jabłonie wybrać, aby na nich zarobić. Tylko jedna z firm - w swojej ofercie ma 100 odmian. W ogóle na rynku - jest tysiąc razy więcej. Kamila Jankowska-  świętokrzyskim sadownikom szczególnie poleca galę.

Inni - idą jeszcze dalej i uważają, że dobrą alternatywą dla sadów jabłoniowych są rośliny jagodowe - maliny, borówki, porzeczki. W Sandomierzu - takich doświadczeń- sadownicy nie mają. Mają za to inne. Dotyczące grup producenckich. To kolejny temat, o którym podczas spotkań było głośno. Sadownicy z grupy "Owoc Sandomierski"- mają złe doświadczenia. Jak mówią - firma została przeinwestowana i w konsekwencji upadła. Dziś rolników- trudno będzie przekonać do zrzeszania.

Syndyk masy upadłościowej Owocu Sandomierskiego - chciał wydzierżawić zakład w Bilczy. Zgłosił się jeden przedsiębiorca z zagranicy. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, są duże szanse, że zakład zacznie działać.