Życie bez Agatki łatwe nie jest… Popularną linię łączącą Skarżysko ze Starachowicami zlikwidowano, bo samorządy nie potrafiły się porozumieć co do jej dofinansowania. Teraz komunikacyjną dziurę próbują wypełniać prywatne busy, ale nie wszystkich to zadowala.

Agatka odchodziła etapami. Na początek z jej rozkładu jazdy tej popularnej linii autobusowej zniknęły kursy weekendowe. Bo nierentowne. Kilka miesięcy później z finansowania Agatki całkowicie wycofały się Starachowice. Bo linia przynosiła straty, miasto nie chciało ich pokrywać. Tak zresztą jak i inne samorządy, których tereny linia łączyła. Agatka zatem przestała jeździć (zobacz też tu: http://kielce.tvp.pl/32506531/agatka-do-likwidacji)

Po likwidacji Agatki do walki o pasażerów przystąpili prywatni przewoźnicy. Ale zatłoczone busy dojeżdżających mocno zniechęciły. Jakś alternatywą są też pociągi, ale i one nie rozwiązują do końca problemu.

Słabe połączenia najbardziej kłopotliwe są dla tych, którzy skazani są na późne powroty z pracy. Ich potrzeb żaden przewoźnik już nie uwzględnił....

W 2019 ma wejść w życie nowa ustawa o transporcie publicznym. Ma być ona lekiem na sytuacje tego typu, ma zlikwidować białe plany na mapach transportu publicznego. Do wejścia w życie ustawy samorządy mają przygotować plany transportu na swoim terenie.

Zobacz materiał przygotowany przez Beatę Oleś.