W całkiem nowym świetle Królewskie Miasto zobaczą już na wiosnę turyści. Najważniejsze zabytki Sandomierza rozbłysną świetlnymi iluminacjami. Perły sandomierskiej ziemi w blasku świateł będzie można podziwiać podczas nocnych wędrówek.

Miasto zabytków, historii i  oczywiście... serialowego Ojca Mateusza. - Już mamy dwa miejsca z tego serialu - czyli ten rynek i jeszcze pocztę polską - mówi Jakub Gregorek, turysta z Łomży. - Oczywiście Ojciec Mateusz, bo z tego jest znany Sandomierz, zresztą ja tu już byłam więc chciałam zobaczyć czy się coś pozmieniało - dodaje Nina Kojro.

Turyści idą tropem miejsc znanych z ekranów telewizorów, ale przy okazji poznają historię Polski, której w Sandomierzu doświadczyć można na każdym kroku. Regularnie do królewskiego miasta przyjeżdżają także kuracjusze z Buska-Zdroju.

Miasto zachwyca w ciągu dnia, ale już niedługo będzie można je zwiedzać także nocą. Takie wycieczki po Chęcinach proponuje przewodnik Dominik Kowalski. Chętnych na nocne spacery coraz więcej - podkreśla. - Jak się zwiedza, to inaczej widać jest co innego, słychać co innego, no i ludzie bywając w tych samych miejscach w ciągu dnia widza to zupełnie inaczej - mówi Dominik Kowalski, Przewodnik Świętokrzyski.

W innym świetle... bo starówka rozbłyśnie nowym blaskiem. Projekt iluminacji najważniejszych zabytków ma przypominać te znane, na przykład z Królewskiego Zamku w Wilanowie. W Sandomierzu obrazy ułożą się w całą trasę - mury obronne, kamienica Oleśnickich, brama opatowska, katedra, zamek... Historię tych miejsc opowie światło - ale nie tylko. - Będziemy słyszeć to wszystko w głosie Andrzeja Seweryna, będziemy szli krok po kroku - tu się będzie zapalać - tu będzie pomału gasnąć - mówi Marek Bronkowski, burmistrz Sandomierza.

Start nocnego zwiedzania Sandomierza ze świetlnymi obrazami wraz z rozpoczęciem wiosennego sezonu turystycznego. Koszt całej trasy oszacowano na 3 miliony złotych