Wielkie zamieszanie z terminem meczu 1/16 Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Niemieckie Rhein Neckar Loewen zgodziło się zagrać w Hali Legionów w proponowanym przez kielczan sobotnim terminie. Ale do Kielc Lwy przyjadą najprawdopodobniej - rezerwowym składem. Będzie to wydarzenie bez precedensu w europejskim handballu.

- Mamy ten termin ustalony od dwóch lat, każdy wie, że w tym terminie musi być zagrany ten mecz. My też mamy nasze kontrakty, naszych sponsorów i naszych kibiców i musimy szanować polską piłkę ręczna - mówi Tałant Dujszebajew, trener PGE Vive.

Kielczanie postawili na swoim. W terminie pierwszego meczu, 24 marca Lwy grać nie chciały, bo tego samego dnia mają hitowy mecz Bundesligi z THW Kiel. I chcieli, by kielczanie zgodzili się zagrać ten pojedynek w środku tygodnia. Dla Vive było to nie do przyjęcia, poparła ich prowadząca rozgrywki Europejska Federacja Piłki Ręcznej, uznając że dość ustępowania Bundeslidze. Mówiąc kolokwialnie, Niemcy strzelili focha i zapowiedzieli że w sobotę zagrają oba mecze, a do Kielc prawdopodobnie przyślą drugi zespół. W tej sytuacji szanse kielczan na awans, i tak przecież nie małe, radykalnie wzrastają.

Pierwszy mecz odbędzie się w sobotę 24 marca o godzinie 16:00 w Hali Legionów, rewanż w Wielką Niedziele o godzinie 19:00 w Mannheim.