Zarzuty dla 33-letniej Mirelli Z. Śledczy podejrzewają ją o zabójstwo 29-latka w domu przy ulicy Sandomierskiej w Kielcach. Mężczyzna miał ranę kłutą klatki piersiowej.

Zatrzymane w tej sprawie osoby to 33-letnia Mirela Z. oraz jej rodzice. Zarzuty usłyszała 33-latka. Pozostałych śledczy po przesłuchaniu zwolnili do domu. Do zabójstwa doszło we wtorkowy wieczór w Kielcach przy ulicy Sandomierskiej. Na telefon alarmowy zadzwoniła Mirela Z. i poprosiła o pomoc. Powiedziała, że jej przyjaciel jest ranny i nieprzytomny. Na miejscu okazało się, że 29-latek został ugodzony nożem w klatkę piersiową i zmarł na miejscu. Kobieta i jej rodzice byli pod wpływem alkoholu, dlatego dopiero teraz udało się ich przesłuchać i postawić zarzuty. - Sekcja zwłok mężczyzny wykazała jedną ranę kłuto-ciętą w obrębie klatki piersiowej i obrażenia wzdłuż tej rany, które były przyczyną jego zgonu - informuje Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Podejrzana nie przyznała się do winy, złożyła wyjaśnienia. Jej zeznania są jednak sprzeczne z ustaleniami prokuratury. Mirela Z. trafiła na trzy miesiące do aresztu. Za zabójstwo kobiecie grozi dożywocie.