Nawet połowa chorych może nie wiedzieć, że na nią cierpi, dlatego lekarze nazywają ją „cichym złodziejem”. Jaskra. Nie daje żadnych objawów... a potrafi ukraść wzrok. Dlatego tak ważne by regularnie odwiedzać okulistę. Okazją może być rozpoczynający się Światowy Tydzień Jaskry.

Agnieszka Pakaszewska nie pamięta siebie bez okularów. Pamięta za to częste wizyty u okulisty i operacje. Zaczęło się od ostrych bólów głowy i nienaturalnie wyglądających źrenic. W wieku zaledwie dwóch lat zaczęła tracić wzrok. – Okazało się ze to zaćma... A potem jaskra jako następstwo wczesnej zaćmy – opowiada Maria Pakaszewska, mama Agnieszki.

Od tej pory Agnieszka stale jest pod kontrolą lekarzy. A walka z chorobą nie jest łatwa. Chora cały czas musi przyjmować leki obniżające ciśnienie w gałce ocznej. Nie wolno jej się schylać, nie może podejmować żadnego wysiłku fizycznego.

Jaskra uszkadza nerw wzrokowy. Nieodwracalnie. Nie da jej się wyleczyć, można jedynie ograniczyć jej skutki. Im wcześniej wykryta... tym większe szanse na uratowanie widzenia. – Jaskra jest podstępna... jak coś zabierze to już nie odda, pacjent nie wie, że ma chorobę – wyjaśnia dr n. med. Janusz Cieślik.
Szacuje się, że w Polsce osób, które nie wiedzą, że mają jaskrę może być nawet czterysta tysięcy. Drugie tyle już usłyszało diagnozę.

Na jaskrę może zachorować każdy, bez względu na wiek. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. – Szczególnie po 40 roku życia należy systematycznie badać wzrok... Jeszcze bardziej powinniśmy uważać gdy mamy obciążenia genetyczne – mówi dr Cieślik.

Bezpłatne badania w kierunku jaskry będzie można wykonać do 17 marca, w przychodniach w Kielcach i Busku Zdroju. Kontakt na stronie internetowej Światowego Tygodnia Jaskry: http://www.tydzienjaskry.pto.com.pl/lista-gabinetow#swietokrzyskie

Zobacz materiał przygotowany przez Katarzynę Sieradzką.