Piłkarze Korony Kielce przygotowują się do sobotniego spotkania z Górnikiem Zabrze i chociaż inaczej niż jesienią, trener nie musi zmagać się z plagą zawieszeń i kontuzji, to temat personaliów wciąż jest jednym z wiodących na klubowych korytarzach. Niektórzy zawodnicy nadal nie podpisali nowych kontraktów.

Po ostatniej wyjazdowej porażce z Wisłą Płock, sytuacja Korony Kielce w tabeli Lotto Ekstraklasy znacznie się skomplikowała. Ale to nie jedyne zmartwienie kieleckiego klubu. Po sezonie dziewięciu zawodnikom kończą się kontrakty. Na razie sytuacja wyjaśniła się tylko w przypadku Mateusza Możdżenia. Jego umowa z kieleckim klubem została automatycznie przedłużona. I jeżeli zawodnik wypełni obowiązujący kontrakt, to będzie reprezentował żółto-czerwone barwy do czerwca przyszłego roku. - Jest ten kontrakt do wypełnienia także ja mam spokojną głowę co do tego względu też, że jest ten rok dłużej także o tę przysłowiową robotę nie muszę się martwić - podkreśla Mateusz Możdżeń, pomocnik Korony Kielce.

Klub nie rozpoczął rozmów na temat przedłużenia kontraktu z Radkiem Dejmkiem. Kapitan Korony gra w Kielcach od 5 lat i wielokrotnie podkreślał, że chciałby tu zostać. - Mówiłem już kilka razy, że mi się tu podoba, podoba się tu mojej dziewczynie i jesteśmy tu przyzwyczajeni i chętnie bym tu został, ale zobaczymy jaka sytuacja będzie - mówi Radek Dejmek, kapitan Korony Kielce.

Od ponad dwóch miesięcy trwają za to negocjacje w sprawie nowej umowy z Jackiem Kiełbem. "Ryba" to czołowa postać zespołu i w tym sezonie jej najlepszy strzelec. - To jest piłkarz, który się świetnie czuje w Koronie, daje jej wiele jakości, nie w każdym meczu, ale były sezony, były mecze, gdzie on przesądzał o wyniku na boisku i myślę, że to jest tylko kwestia tygodni, że Jacek jednak podpisze nowy kontrakt i zostanie w Koronie - uważa Sławomir Stachura, dziennikarz sportowy Echa Dnia.

Najbliższe spotkanie podopieczni Gino Lettieriego rozegrają w sobotę. Na Kolporter Arenie podejmą Górnik Zabrze. Początek spotkania o godzinie 20:30.