To nie jest kurtuazyjna wizyta. A świadczy o tym fakt, że do Kielc tym razem przyjechał dowódca 407 batalionu Civil Affairs. Jest to  amerykański odpowiednik kieleckiego wydziału CIMIC który realizuje zadania współpracy cywilno-wojskowej.

Żołnierze zza oceanu na co dzień stacjonują w 8 miejscach w kraju. W Kielcach wojskowi sprawdzają sprzęt i infrastrukturę szkoleniową Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych. - Będziemy szukać wspólnych rozwiązań, staramy się dostrzegać miejsca gdzie możemy współpracować, chcemy też rozwijać naszą współpracę i wspólnie trenować - mówi col Casey Plamann, dowódca 407 batalionu Civil Affairs. Ale kielecka jednostka liczy na więcej. Od kilku miesięcy  trwają rozmowy by amerykańscy żołnierze stacjonowali w Kielcach na stałe. - Żebyśmy mogli współpracować na codziennych zadaniach, tutaj w Kielcach, nie tylko poprzez e-mail, czy telefon - podkreśla ppłk Paweł Polak, dowódca wydziału CIMIC.

Żołnierze 407 batalionu Civil Affairs  z Minnesoty, aktualnie stacjonują w Powidzu. W Polsce wchodzą w skład oddziałów NATO stanowiących tzw. wschodnią flankę sojuszu. - Takich jednostek w kraju są 3 i jedna chce stacjonować u nas, ta która jest dedykowana na Słowację. jest to prestiż poprawia wizerunek i prestiż naszego województwa - zaznacza płk Paweł Chabielski, komendant Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych.

Decyzja co do stałej obecności amerykanów na kieleckiej Bukówce zapadnie w ciągu kilku najbliższych tygodni.