Komendant jednostki na Bukówce, chce by w stolicy regionu powstała strzelnica wojskowa. Miasto nie mówi NIE. Dziś w tej sprawie doszło do spotkania przedstawicieli Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych z miejskimi Radnymi.

Nie jest tajemnicą wojskową, że w Kielcach nie ma strzelnicy dla armii. Żołnierze muszą ćwiczyć m.in. w Ośrodku Szkolenia Poligonowego w Nowej Dębie. A takie wyprawy zabierają czas i podnoszą koszty.

Pomysł stworzenia takiego obiektu zaproponował radnym z komisji finansów komendant Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych. - Powstała również brygada 10 świętokrzyska, gdzie żołnierze z batalionów będą potrzebowali strzelnicy i pasa taktycznego do ćwiczeń - twierdzi płk Paweł Chabielski, komendant CPdMZ.

Rozmowy w tej sprawie trwają. Dziś przedstawiciele Centrum spotkali się z przewodniczącym komisji finansów kieleckiego ratusza. Wstępne poparcie ze strony władz miasta - jest. - Najpierw musi być lokalizacja, muszą być spełnione minimalne warunki, które wojsko stawia żeby była możliwość funkcjonowania takiej strzelnicy i skalkulowane koszty - mówi Tomasz Bogucki, przewodniczący Komisji Finansów UM Kielce.

Lokalizacja dla strzelnicy powinna zostać wskazana w ciągu najbliższych miesięcy. Pieniądze na budowę mogą pochodzić z programu Ministerstwa Obrony Narodowej, który zakłada dofinansowanie do 80% kosztów - informuje senator Krzysztof Słoń. Parlamentarzysta  podkreśla, że do sięgnięcia po rządowe wsparcie będzie zachęcał zarówno kielecki samorząd jak i dowódców jednostek. - Te wszystkie podmioty, jeśli wyraziłby taką chęć, to niewykluczone, że bylibyśmy w tej mierze pionierem. W tej chwili trwają prace nad ukończeniem w Ministerstwie Obrony narodowej odpowiedniego rozporządzenia - dodaje Krzysztof Słoń, senator RP, PiS.

Jeżeli uda się znaleźć działkę, to strzelnica mogłaby powstać jeszcze w tym roku.