Wzięli urlop wypoczynkowy, na żądanie lub oddawali krew. Lekarze weterynarii zatrudnieni w inspekcjach w całym kraju domagają się w ten sposób podwyżki płac i więcej etatów. Bo jak twierdzą, przez afrykański pomór świń przybyło im o połowę więcej obowiązków.

Na blisko dwustu czterdziestu pracowników zatrudnionych w województwie do pracy dziś nie przyszła niemal połowa. Najbardziej wyludniony był Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Kielcach. Pracował tylko szef i jego zastępca. Pokoje pracowników świeciły pustkami. A w budynku można przeczytać takie ogłoszenia: "Stop zubożeniu Inspekcji Weterynaryjnej! 26 marca 2018r. Pracownicy korzystają z urlopu wypoczynkowego, lub urlopu na żądanie, kto może odda krew."

Dyrekcja zapewniła zastępstwa wszędzie tam, gdzie było to konieczne - na przykład w laboratorium czy w sekcjach wystawiania świadectw. - Ta obecność pracowników jest i tu nie ma żadnych zakłóceń, natomiast rzeczywiście nieco musieliśmy zrezygnować z długoterminowych planów - takie jak kontrole, to przekładamy na inne terminy - informuje lek. wet. Mariusz Gwardjan, zastępca Świętokrzyskiego Lekarza Weterynarii.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra Rolnictwa z powodu pomoru świń, lekarze weterynarii od miesiąca szkolą hodowców trzody. W kwietniu wychodzą w teren. Będą musieli skontrolować wszystkie hodowle świń w regionie. Aż szesnaście tysięcy. - Kontroli tylko w pierwszym zakresie, później trzeba prowadzić wiele postępowań. To ogromna ilość pracy dołożona dodatkowo - twierdzi lek. wet. Wiesław Wyszkowski, Powiatowy Inspektor Weterynaryjny w Kielcach. Nawet o połowę więcej. Bez zwiększenia liczby etatów. Dlatego dzisiejszy protest to próba zwrócenia uwagi na problemy instytucji. - To jest chęć dobrego wykonania zadań, które stoją przed inspekcją. To nie jest chęć niepracowania. Tylko pracowania za godziwe pieniądze w godziwych warunkach - daje lek. wet. Wiesław Wyszkowski.

Średnio inspektor weterynaryjny na rękę nie dostaje nawet trzech tysięcy złotych miesięcznie. A nowoprzyjęty może liczyć na pensję tylko nieco wyższą od płacy minimalnej.

Decyzję o realizacji postulatów podejmie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.