Korona rozpoczyna rywalizację w grupie mistrzowskiej. I to od razu z liderem ekstraklasy - Lechem. Mecz prestiżowy, przy pełnych trybunach w Poznaniu, ale... dla kielczan nie to spotkanie jest teraz najważniejsze. We wtorek czeka ich pucharowy rewanż z Arką. I dlatego trener Gino Lettieri podzielił zespół na dwa składy.

To mogą być najlepsze tygodnie w dziejach Korony. Kielecki zespół ma szansę na czwarte, najwyższe w historii miejsce w ekstraklasie i Puchar Polski. Ale droga do tego daleka.

W grupie mistrzowskiej czeka Koronę siedem bardzo trudnych spotkań, w walce o puchar najpierw trzeba wyeliminować Arkę. - W pierwszej ósemce stawiamy sobie jak najwyższe cele. Ale bardzo ważny jest też Puchar. Bo finał jest już naprawdę blisko. Lech, Arka, a za chwilę Jagiellonia... To będzie dla nas niesamowicie trudny tydzień - mówi Gino Lettieri trener Korony.

Szkoleniowiec zdecydował, że z Lechem nie zagra kilku ważnych zawodników, którzy będą odpoczywali przed rewanżem z Arką. Z drugiej strony musi wystawić na tyle silną jedenastkę, by i ona mogła powalczyć w Poznaniu o przyzwoity wynik.

Sam Gino Lettieri po meczu w Poznaniu ma podpisać nową, dwuletnią umowę z Koroną. Prezes klubu, Krzysztof Zając przyznaje, że bez włoskiego szkoleniowca na ławce Korona nie miałaby szans na osiągnięcie historycznego wyniku.

Początek meczu w Poznaniu jutro o godz. 20.30 Spotkanie w Gdyni rozpocznie się o tej samej porze we wtorek.
Więcej w materiale filmowym przygotowanym przez Macieja Sierpnia.