Jest lepiej, ale jeszcze nie ma się z czego cieszyć. Na polskich drogach o 6 procent spadła liczba wypadków - podaje w najnowszym raporcie Komisja Europejska. Do czołówki krajów europejskich wciąż nam jednak daleko. Na liście państw unijnych Polska zajmuje czwarte miejsce ...od końca.

Ponad 32 tyś. wypadków na polskich drogach w ubiegłym roku to najniższe statystyki od co najmniej 11 lat. Spadła też liczba ofiar śmiertelnych i rannych. W ubiegłym roku na drogach zginęło 2 800 osób, a rannych zostało 39 tys. W świętokrzyskiem też jest dużo lepiej niż rok temu.

Lepsze statystyki to efekt w dużej mierze m.in. z poprawy jakości dróg, umiejętności kierowców i lepszego stanu technicznego pojazdów, ale jeszcze nie możemy spoczywać na laurach. W Unii Europejskiej jesteśmy wciąż na końcu. A dokładnie na czwartym miejscu od końca. Gorzej jest tylko w Rumunii, Bułgarii oraz Chorwacji.

Część wypadków drogowych to błąd człowieka. Unia Europejska chce zminimalizować czynnik ludzki, ale do tego będzie potrzebna odpowiednia infrastruktura i nowe pojazdy. Wśród pomysłów rozważanych przez urzędników są oczywiście samochody autonomiczne, ale to pieśń odległej przyszłości.