Ratownicy wodni biją na alarm - praca jest tylko chętnych do niej brak. Wiele wskazuje na to, że rozpoczął się najbardziej kryzysowy sezon w ratownictwie wodnym. Coraz mniej osób - garnie sie do pracy na kąpieliskach i basenach. Dla chętnych właśnie rozpoczyna się kurs przygotowawczy.

Choć to jeszcze nie pora nad zalewem  w Cedzynie można już spotkać pierwszych amatorów kąpieli. Do sezonu przygotowują się też przyszli ratownicy. - Byłam pasjonatką ratownictwa od dzieciństwa, bo mój tata też jest ratownikiem, więc to trochę taki nasz rodzinny interes - mówi Aleksandra Śliwińska. W przypadku pana Artura też zwyciężyła pasja. Jest jednym z 15 kandydatów którzy zgłosili się na szkolenie. - Ratownikiem chciałem zostać, ponieważ pływałem przez osiem lat zawodowo. Skłoniło mnie to, że bardzo dużo wypadków w Polsce działo się i ze względu na to myślałem, że byłbym w stanie uratować kiedyś komuś życie - mówi Artur Kwiecień, uczestnik kursu.

To będzie trudny sezon przyznają ratownicy. Choć wymagania wcale nie są wygórowane chętnych do pracy brak. - Osoba musi mieć minimum osiemnaście lat aż do pięćdziesiątego roku życia, kiedy wydolność tlenowa jest odpowiednia naszego organizmu. Są niestety wymagania czasowe w pływaniu - czterysta metrów w czasie osiem minut - informuje Hubert Szczechla, prezes WOPR Kielce. Zanim ratownik podejmie pracę, musi zainwestować w szkolenia i kursy. - Ratownik wodny, który uczestniczy w naszych kursach oprócz tego, że nabywa umiejętności poruszania się w wodzie, także szkolony jest z kwestii medycznej - mówi Edyta Barańska, instruktor.

W świętokrzyskiem jest zaledwie stu pięćdziesięciu ratowników. To o wiele za mało, by zapewnić bezpieczeństwo na wszystkich akwenach w regionie. A pieniądze nie zachęcają. Na kąpielisku  można zarobić  około trzech tysięcy. Pod warunkiem, że do pracy przychodzi się codziennie.

Tylko w poprzednim sezonie w naszym województwie utonęły dwadzieścia cztery osoby. Osiem - w miejscach, gdzie brakowało ratowników wodnych. - Apelujemy, aby takie osoby, które mają zamiar wypoczywać nad wodą, by wybierały miejsca właśnie, gdzie te akweny są strzeżone przez ratowników wodnych - podkreśla st. sierż. Damian Janus, zespół prasowy KWP w Kielcach.

Kurs na ratownika wodnego rusza pod koniec kwietnia. A wraz z nim nadzieja, że znajdą się chętni z pasją do ratowania ludzkiego życia.