Opanowali Kielce... by małym gestem wywołać wielki uśmiech. Młodzież z Regionalnego Centrum Wolontariatu udowodniła, że świat może być lepszy. Tym sposobem wolontariusze uczcili Międzynarodowe Święto Dobrych Uczynków.

Kielce opanował szał dobrych uczynków, a to za sprawą The Good Deeds Day organizowanego przez Kieleckie Centrum Wolontariatu i Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego. Jeden balonik - jeden dobry uczynek. Każdy opatrzony karteczka z sugestią jak można pomagać. Do mieszkańców trafiły także drzewka. - Posadzenie drzewa to dobry uczynek, oczywiście - drzewa wytwarzają tlen co jest dobre dla człowieka - mówi Dominik Brożyna. - Uczymy dzieci, że trzeba dbać o środowisko, trzeba sadzić drzewa żeby nasza planeta nie wyginęła - dodaje Karolina Banasik.

Wolontariusze okazali serce także bezpańskim psom w schronisku w Dyminach. - Zdecydowaliśmy się pomóc Schronisku w Dyminach, zbieraliśmy w szkole kiermasz - zebraliśmy na wszystkich potrzebnych rzeczy, karmę - informuje Piotr Obara. Schronisko codziennie czeka na wolontariuszy którzy wyjdą z czworonogami na wspólny spacer - taki mały gest a może wiele zmienić. - Żeby zapewnić psu podstawowe potrzeby behawiorystyczne, żeby poznawał sobie te wszystkie zapachy ludzi, to jest mu niezbędne do prawidłowego funkcjonowania - podkreśla Anna Szuba, pracownik schroniska w Dyminach.

W akcji The Good Deeds Day chodzi o przełamywanie barier i docieranie do drugiego człowieka - dobre uczynki rozwijają - podkreślają organizatorzy. - Wśród nas jest spora grupa wolontariuszy, którzy pomagają każdego dnia. Chcemy zachęcić mieszkańców Kielc żeby robili takie drobne rzeczy które na twarzy potrzebujących mogą wywołać uśmiech - mówi  Magdalena Gwóźdź, Regionalne Centrum Wolontariatu w Kielcach.

A tych którzy patrzą sercem - nie brakuje, w dzisiejszą akcję dobrych uczynków włączyło się ponad 50 wolontariuszy.