"Bokiem lecieli" dziś na Torze Tuczępy. Miłośnicy motoryzacji nie szczędzili popisów. Dochód z imprezy przekażą na leczenie niespełna trzyletniej Julii z gminy Połaniec. Dziewczynka cierpi na dziecięce porażenie mózgowe.

- Zaczęłam jeździć z chłopakami, spodobało mi się to. Naprawdę polecam każdemu, nawet przejażdżkę na bocznym fotelu - mówi Patrycja Śliwa.

- Jeździmy tutaj od bardzo dawana. Dzisiaj akurat pomagamy Julii, jest akcja charytatywna. Zajmujemy sie tym sportem około pięciu lat. Większość jeździ hobbistycznie, niektórzy startują w zawodach. Generalnie bawimy się i imprezujemy cały dzień
- mówi Hubert Durnaś.

- Jesteśmy pierwszy raz tutaj w Tuczępach. Moi synowie bardzo lubią samochody, więc to nas bardzo skłoniło, żeby tu przyjechać, a że mamy rodziców mieszkających niedaleko w Staszowie, to przy okazji stwierdziliśmy, że to bardzo dobry pomysł, żeby się tutaj wybrać - mówi Agnieszka Wydra.

- Chciałem dołączyć do chłopaków i wrzucić parę złotych, przyjechać pokazać się, że jestem z Rzeszowa. Jestem z Rzeszowa, nie mam daleko. Lubię takie akcje, wspieram takie akcje -
podkreśla Rafał Czupryn.

- Chcą do nas ludzie przyjeżdżać, bo cały dochód idzie do puszek i cały dochód trafia do potrzebujących dzieci. My absolutnie żadnych profitów z tego tytułu nie mamy -
informuje Sylwia Rusek, organizator imprezy.